Tabaka na KaszubachDziś trudno w to uwierzyć, ale Kaszubi kiedyś nie zażywali tabaki.
A trafiła na Kaszuby tak: W północnej części tej krainy żył bardzo uczynny i wyrozumiały chłop. Był bardzo dobry dla żony i dzieci. Nawet z sąsiadami żył w zgodzie. Był tak radosny i dla wszystkich życzliwy, że szybko wybaczano mu drobne słabostki, które przecież miał, jak każdy człowiek. Bardzo złościło to diabła.
Od dawna zastanawiał się, jak skusić tego chłopa do ciężkiego grzechu albo, jeszcze lepiej, zdobyć jego duszę. W końcu wymyślił iście szatański plan.
Zaorał pazurami kawał ziemi i zasiał tytoń.
Przechodził tamtędy nasz chłop. Na to właśnie czekał diabeł. Od razu wyszedł mu naprzeciw w ludzkiej postaci i zwraca się milutkim głosem
- Czy mógłbyś mi pomóc, szanowny gospodarzu? Pierwszy raz zaszedłem w te strony i widzę tu jakieś nowe ziele, nie znam go i bardzo jestem ciekaw, jak się nazywa i co się z niego robi. Pewnie mieszkasz w tej wiosce i z pewnością zdradzisz mi nazwę tej rośliny.
Chłopu niezręcznie było teraz się przyznać, że choć tu mieszka, pierwszy raz widzi taką roślinę. Nieznajomy mógłby pomyśleć, że nie chce mu pomóc.
Więc z zatroskaną miną odpowiedział:
- No tak wiem, ale właśnie ta nazwa wyleciała mi z głowy. Poczekaj, zaraz pójdę i zapytam się żony.
Na to diabeł;
- A to cudownie, jesteś bardzo uprzejmy. Przyjdę tu jutro o tej samej porze, wtedy mi powiesz. Trzymam cię za słowo! Chyba nie chcesz mnie oszukać. Na wszelki wypadek obiecaj, że gdybyś nie dotrzymał słowa, oddasz mi duszę

Cóż miał robić chłop- potwierdził. Tak to już jest, że jedno kłamstwo pociąga za sobą drugie i do niczego dobrego nie prowadzi.
Chłop wchodzi do domu, spuszcza głowę, żona się niepokoi, wypytuje męża, ten nic nie mówi, w końcu opowiedział wszystko.
Żona oblepiła ubranie piórami, poszła na diabelskie pole i zaczęła skakać, deptać ziele i tarzać się po nim. Gdy ujrzał to diabeł, wykrzykuje;
- Coś ty za jedna?! A pójdziesz ty mi stąd! A sio! Wynocha z tytoniu!
Kobieta wraca do domu i mówi mężowi...
Nazajutrz chłop spotyka się z diabłem i mów: ...- te ziela to tytoń
Zaskoczony i upokorzony diabeł uciekł do piekła.
Tytoń wkrótce wysechł i pokruszył się. Kiedy gospodarz wąchał ten aromatyczny proszek, niechcący wciągnął odrobinę do nosa.
Zwyczaj zażywania tabaki szybko rozprzestrzenił się na całe Kaszuby i przetrwał do dziś. Sprytnej żony kaszubskiego chłopa nikt już nie pamięta, może tylko najstarsi Kaszubi, którzy tabakę nazywają czasem diabelskim zielem.


Oceń artykuł jako pierwszy

Oceń, skomentuj artykuł jako pierwszy


ustroniemorskie.org

wczasy w Ustroniu Morskim

kuznica.eu

wczasy w Kuźnicy

chalupy.com

wczasy w Chałupach

ostrowo.eu

wczasy w Ostrowie