Diabelski Kamień Odargowo (k. Żarnowca)Tutejszy Diabelski (albo Pogański, Stojący) Kamień musiał być jakoś związany ze starą wiarą, choć jak - trudno mi zgadnąć. Ma dość nietypowy, romboidalny przekrój i trudno go w tej chwili skojarzyć z jakąś konkretną funkcją kultową. Jednak leży na krawędzi morenowego wzniesienia, na jednym z dłuższych boków, można więc sobie wyobrazić, że został kiedyś obalony, co w mglisty sposób oddawać może legenda, że upuścił go tam diabeł, który chciał nim zniszczyć klasztor w Żarnowcu, ale go świt zaskoczył ... Diabelskim pazurom przypisuje się zgodnie z podaniem znakami na kamieniu, choć nie są zbyt wyraźne (udało mi się znaleźć tylko jeden).
Kamień leży na zielonym szlaku (Puszczy Darżlubskiej) między Odargowem a Łętowicami, skąd łatwiej trafić doń rowerem niż z Odargowa.
O rybaku i jego żonie Wilhelm i Jakub Grimm

Żył sobie pewien rybak ze swą żoną; mieszkali w małej lepiance nad samym morzem. Co dzień siadał rybak na brzegu, zapuszczał wędkę i łowił, a łowił.

Pewnego razu siedział tak długo, długo, wpatrując się w przezroczystą wodę, aż wreszcie coś szarpnęło wędką, a kiedy ją wyciągnął, ujrzał dużą złotą rybkę, zawieszoną na haczyku. Ryba przemówiła do niego ludzkim głosem:
- Dobry człowieku, wpuść mnie do wody, nie jestem zwykłą rybą, lecz zaczarowanym księciem. Cóż ci przyjdzie z tego, że mnie zabijesz?
Na pewno nie będę ci smakowała; wpuść mnie lepiej do wody i pozwól odpłynąć.
- No już dobrze, dobrze - rzekł rybak - przecież rybie, która mówi ludzkim głosem i tak nie pozwoliłbym zginąć.
To mówiąc wpuścił rybkę do morza, a sam udał się z pustym koszem do domu.
- Cóż to? - zawołała rybaczka, gdy wszedł do izby - nic dzisiaj nie złowiłeś?
- Nic - odparł rybak - złapałem tylko złotą rybkę, ale powiedziała mi, że jest zaczarowanym księciem, więc wpuściłem ją z powrotem do wody.
- I niczego nie zażądałeś od niej w nagrodę?
- Nie - odparł mąż - czegóż miałem od niej żądać?
- Ach - zawołała żona - przecież to okropne mieszkać w takiej lepiance; trzeba było poprosić rybkę o porządną chatę. Idź jeszcze raz nad brzeg morza i zawołaj ją; powiedz, że żądasz w nagrodę porządnej chaty, a na pewno ją dostaniemy.
Nie chcąc się kłócić z żoną rybak, acz niechętnie, udał się jednak na brzeg morza, które było teraz pociemniałe i zamącone i zawołał:
Złota rybko, złota rybko,
Usłysz, usłysz me wołanie,
Żona moja mnie przysyła
Byś spełniła jej żądanie!


Oceń artykuł jako pierwszy

Oceń, skomentuj artykuł jako pierwszy


ustroniemorskie.org

wczasy w Ustroniu Morskim

kuznica.eu

wczasy w Kuźnicy

chalupy.com

wczasy w Chałupach

ostrowo.eu

wczasy w Ostrowie